środa, 22 czerwca 2022

"Granty i smoki" - Łukasz Kucharczyk

Oto "Granty i smoki", debiutancka książka Łukasza Kucharczyka. Nie obawiajcie się poznać szalonych przygód Cilgerana i pana Rorty'ego Pragmaticbucka.

Łukasz Kucharczyk – doktor nauk humanistycznych, asystent w Katedrze Literatury XX wieku Wydziału Nauk Humanistycznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Autor rozprawy pod tytułem "Granice ciała. Somapoetyka w twórczości Stanisława Lema". Opublikował kilkanaście artykułów naukowych. Współpracuje między innymi z „Toposem”. Interesuje się polską krytyką literacką, historią literatury XX i XXI wieku (w szczególności twórczością Stanisława Lema, Tomasza Burka oraz Brunona Schulza) i nowoczesnymi metodologiami badań literackich.

Tytuł opowieści nawiązuje do kultowej gry fabularnej „Dungeons & Dragons” („Lochy i smoki”). Głównym bohaterem opowiadań jest Cilgeran – doktorant metodologii nauk barbarzyńskich na Uniwersytecie Wielkobohaterowskim imienia Kelta Niezwyciężonego, przygotowujący rozprawę na Wydziale Nauk Barbarzyńskich w Katedrze Literatury Hybryjskiej. Podczas swoich przygód młody teoretyk bohaterstwa będzie musiał się zmierzyć z takimi wyzwaniami, jak walka o… zaświadczenie do stypendium doktoranckiego, organizacja konferencji naukowej czy nocleg w akademiku.

Zbiór przygód Cilgerana to zabawna satyra na środowisko akademickie, będąca trawestacją znanych legend, podań i baśni. Powinien się on spodobać zwłaszcza fanom twórczości Terry’ego Pratchetta, Douglasa Adamsa i Anny Szumacher.

Łukasz Kucharczyk do niedawna był autorem "Granice ciała. Somapoetyka w twórczości Stanisława Lema", a Pewne Wydawnictwo to niewielka firma, specjalizująca się w publikacjach książek naukowych i norwidianów. Nie przeszkodziło im to w opublikowaniu oryginalnego  pełnej humoru zbioru opowiadań, które podbije wasze serca oraz wzbudzi uśmiech na twarzach.

Bohaterowie to nie określenie, które nasuwa się w momencie, jak spogląda się na Cilgerana i pana Rorty'ego Pragmaticbucka. Cilgeran to młodzieniec o lichej posturze. Jego wyglądu nie poprawia obszerna kolczuga, przypominająca bardziej prześcieradło ze stalowej plecionki, niż zbroję. Na jego głowie zawsze spoczywa stanowczo za wielki hełm z wielkimi rogami biesa, który podtrzymują umieszczone na nosie powiększające szkła. Jeżeli zawsze sądziliście, że bohaterowie powinni mieć bujną brodę, musicie wiedzieć, że na jego licu jej nie znajdziecie. Twarz chłopaka jest za to bujnie pokryta krostami. Pan Rorty Pragmaticbuck, niski, korpulentny, odziany w jasnozielony surdut, żółtą kamizelkę i brązowe spodnie, człowieczek. Obuwia nie posiada, a jego duże stopy pokrywa bujna szczecina. W wyrazie jego twarzy jest coś, co odróżnia go od pobratymców, wiecznie radosnych i szeroko uśmiechniętych. Oczy zdają się mówić, że widział już wszystko, co świat ma do zaoferowania. Natomiast wiecznie wykrzywione w grymasie usta świadczą o tym, że ich właściciel dałby wiele za możliwość znajdowania się w gdziekolwiek indziej, niż u boku Cilgerana.

Pełen potworów i udręczonych ludzi świat, obfituje w zadania dla bohaterów. Nikt jednak nie przybywa na ratunek, poza Cilgeranem i panem Rortym Pragmaticbuckiem, prosto z Uniwersytetu Wielkobohaterskiego, imienia Kelta Niezwyciężonego, dokładnie z Wydziału Nauk Barbarzyńskich, Katedry Literatury Hybryjskiej.

Łukasz Kucharczyk  zabiera nas do uniwersum składającego się ze światów, które dobrze są nam znane z takich książek jak "Świat Dysku" Terry’ego Pratchetta, "Wiedźmin" Andrzeja Sapkowskiego, "Harry Potter" J. K. Rowling, a nawet "Gwiezdnych wojen" George'a Lucasa, albo mitologii greckiej. Przynajmniej tak może się nam zdawać, bo jak się okazuje, większość z nich to zaledwie proste i pocieszne historie, niemające nic wspólnego z rzeczywistością.  Przykładowo, znane nam dobrze "Opowieści z Narnii" autorstwa C.S. Lewisa, to alegoryjka o gadającym lwie z kompleksem mesjasza, a tak naprawdę mroczna opowieść, w której Faun Tumnus nie hamuje się przed upieczeniem na rożnie niziołka. Postać Gandalfa z książek "Władca Pierścieni" pióra J.R.R. Tolkiena też została mocno przemieniona, bo w rzeczywistości to chory na umyśle stróż, podający się za czarodzieja jednego z uniwersytetów.  Takich przeinaczeń jest pełno, a dopiero opowiadania Łukasza Kucharczyka otwierają nam oczy na prawdę. Naszymi przewodnikami po tej niesamowitej krainie są doktorant Cilgeran i jego student pan Rorty Pragmaticbuck, który musi godzić się z losem postaci towarzyszącej, będącej koniecznością fabularną. Największą nagrodą dla nich nie jest złoto, a zaświadczenia do stypendium. Poza nawiązaniami do najznakomitszych dzieł literatury fantastycznej Łukasz Kucharczyk co chwilę puszcza oko do  środowiska akademickiego, w prześmiewczy sposób oddając funkcjonowanie polskich uczelni. Pisarz napisał fabułę swojej książki z ogromną swobodą i rozmachem. Każde z opowiadań zawsze rozpoczyna zestaw cytatów z dzieł, do jakich obecnie autor nawiązuje. Po nich następują niedługie historie z udziałem Cilgerana i pana Rorty'ego Pragmaticbucka, którym zawsze towarzyszą chaos, rozgardiasz i duże poczucie humoru. Pisząc o twórczości Łukasza Kucharczyka, nie można nie wspomnieć o jeszcze jednej cesze, a mianowicie jego świetnych umiejętnościach pisarskich. Mimo że Łukasz Kucharczyk jest debiutantem, jego pióro prezentuje zaskakująco wysoki poziom. I nie ma znaczenia czy mówimy o narracji, kreacji bohaterów i świata, albo barwnych opisach, każde z aspektów jego twórczości prezentują się bardzo dobrze.

"Granty i smoki" autorstwa Łukasza Kucharczyka bez wątpienia spodobają się fanom twórczości Terry'ego Pratchetta, Andrzeja Pilipiuka, a także Marcina Mortki. Widać, że uwielbia on literaturę fantastyczną. Pozostaje więc mieć nadzieję, że nie poprzestanie na jednej książce.

 Za egzemplarz recenzencki dziękuję redakcji portalu Sztukater.pl 

5 komentarzy:

  1. Siostra bardzo lubi książki fantastyczne, więc polecę jej też to wydanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś nie potrafię przekonać się do fantastyki, ale polecę książkę moim znajomym, którzy preferują takie klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie do końca moje klimaty, nie wiem czy bym się odnalazła w tej propozycji, ale chyba wiem komu się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. wow jeśli spodoba się fanom twórczości Terry'ego Pratchetta, to już wiem komu na prezent kupię tą ksiażkę. Dzięki za inspiracje

    OdpowiedzUsuń