"Złota czara - bramy słońca" - Enki, to powieść ze świata filozofii a szczególnie ezoteryki. Akcja jest elementem pobocznym i najczęściej ma zadanie ludyczne - tak wyjaśnia znaczenie swojego dzieła autor czytelnikom, którzy na stronie jednego ze sklepów Internetowych nie potrafili zatrzymać dla siebie swojego rozczarowania. I wszystko fajnie, niech książka będzie taka, jaką autor chciał ją stworzyć, tylko dlaczego o jej prawdziwej naturze nikt nie powiadomił czytelników, tylko zamiast tego umieścił błędny opis, tym samym wprowadzając ich w błąd?
Pod pseudonimem Enki, bo tak właśnie jest nazwany twórca tomu, ukrywa się Gerard Tomczyk. Trudno powiedzieć dlaczego autor postanowił nie podpisywać się własnym imieniem i nazwiskiem. Możemy tylko przypuszczać, iż nie chciał być rozpoznawany lub wiedział że polskie nazewnictwo skutecznie odstrasza czytających rodaków. Mimo wszystko, szukając nawet pod prawdziwą godnością twórcy, nie znajdziemy o nim żadnych informacji.
Grupa najemników, prowadzona przez sędziwego starca, przybywa do miasta Ur. Ma nadzieje na schronienie i sowity prowiant, który daje się żołnierzom w zamian za służbę w wojsku. Na spełnienie swoich niedużych pragnień nie muszą długo czekać. Z niewielkimi trudnościami otrzymują to czego chcą, a niebawem ruszają na wojnę. Ich wyprawa nie będzie obfitować jedynie w bogate wrażenia, ale również w cenne nauki.
Po jednej bitwie, najemniczy szykują się na drugą. Dla pewnej pary bohaterów będzie ona wydarzeniem niesamowitym i rzadko spotykanym. Staną oni oko w oko z demonami, które często skutecznie uprzykrzają życie zwykłym śmiertelnikom.
