Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czasopisma. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czasopisma. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 sierpnia 2013

"Nowa Fantastyka - 370" (07/2013)

Nie od tego numeru wiadomo, że w "Nowej Fantastyce" liderują nowości kinowe i zasadnicza tematyka filmowa. Taka postać ma miejsce od początku bieżącego roku. I mimo, że kwestia sprzyja okładkom każdego numeru, bo można na nich podziwiać ukochane doniosłości, kwestionuje to troszkę oryginalność poprzednich odsłon, tych sprzed kilku lat. Trudno dać wiarę, że redaktorzy nie interesują się najmodniejszymi przejawami gatunku i na ich podstawie tworzą miesięcznik, tak więc ten jest doskonałym odwzorowaniem zaciskającej się pętli na rozległości kategorii, którą demonstruje. 

Na sam początek fundamentalny członek redakcji, Jakub Winiarski, rozpala w czytelnikach chęć do szerszego otwarcia oczu. Albowiem jak sam się przekonał, technologia, która nas otacza na co dzień, niebawem może okazać się  anachronizmem historii. To, czego dotychczas doświadczyliśmy w książkach i filmach, dzieję się naprawdę, nie na dużą skalę, ale już niebawem może zostać opatentowane. 

Przed zapowiedziami premier książek, komiksów, ekranizacji, które będą mieć miejsce, Jerzy Rzymowski obrazuje rzeczywistość, która kieruje naszym życiem. Mężczyzna nakłania do wyprzedzania rzeczywistości, nietuzinkowości. Słowa bardzo trafne, szkoda tylko, że niedawno w jednym z poprzednich numerów można było przeczytać felieton o podobnej tematyce.

niedziela, 16 czerwca 2013

"Nowa Fantastyka - 369" (06/2013)

Tegoroczne okładki numerów "Nowej Fantastyki" to prawdziwy pokaz autorytetów. Czasy, w których redakcja miesięcznika musiała troszczyć się o oprawę graficzną swojej gazety, dawno przeszły w zapomnienie. I po prawdzie nie ma się czemu dziwić, gdyż bezapelacyjnie ostatnie czasy sprzyjają fantastyce, ale już niekoniecznie jej jakości. 

Wpierw jednak o dwóch książkach, które miał okazję przeczytać Jakub Winiarski. Były nimi "Piknik na skraju drogi" - , "Syn zarządcy sierocińca" -

uogólnić. Ich właściciel przypomina, że kiedyś każdy był gimnazjalistą, a z kogo innego młodzi mają brać przykład, jeśli nie ze starszych.

piątek, 31 maja 2013

"Nowa Fantastyka - 368" (05/2013)

W maju Tony Stark wyruszył w podróż, by zemścić się na tych, przez których jego świat legł w gruzach. Redaktorzy "Nowej Fantastyki" postanowili skorzystać z tego zdarzenia i umieścili twardego jak stal chojraka na okładce majowego numeru miesięcznika oraz poświęcili jeden artykuł jego żywotowi. Zanim jednak dotrzemy do materiału z okładki, czeka na nas kilka pomniejszych, również ważnych i ciekawych. 

W pierwszej kolejności krótkie zagadnienie Jakuba Winiarskiego. Redaktor naczelny, nawiązując swoją wypowiedź do dzieła "Milczenie gwiazd. Poszukiwania pozaziemskiej inteligencji" -

poniedziałek, 20 maja 2013

"Nowa Fantastyka - 367" (04/2013)

Trzeci sezon "Gry o tron" od kwietnia gości na ekranach naszych telewizorów, więc i okładka "Nowej Fantastyki - 367" została przyozdobiona plakatem promującym serial. Oczywiście nie bez powodu, bo pomijając fakt, że adaptacja trzeciej książki serii "Pieśni Lodu i Ognia" należy do rzekomego gatunku, to dodatkowo jest pierwszym takim przedsięwzięciem, w które włożono tyle pieniędzy. To bardzo korzystnie wpływa na przyszłość telewizyjnych seriali. Rzecz jasna, ten ogromny budżet, który pozwala na piękne widoki, bogate stroje oraz doświadczonych aktorów, nie obiecuje oglądającym obfitą w akcję fabułę, ale o tym może później. 

Najpierw o zrytych baniakach niektórych ludzi, opisanych przez Jakuba Winiarskiego, którzy choć o fantastyce nie mają bladego pojęcia, czują się powołani do opluwania jej z każdej strony. Weźmy na przykład kazania księdza Piotra Natanka, który choć nie został wymieniony w tekście z nazwiska i tak nie pozostaje anonimowy. Otóż problem Piotra Natanka polega na tym, że mężczyzna wszędzie widzi działanie szatana: w żelu do włosów, kolorze czarnym, który od niedawna podlega pod barwy jaskrawe, a najbardziej dostrzega go w "Harrym Potterze", grze "Diablo" oraz Hello Kitty. Przykre, czyż nie? Cóż, czytając dalej krótki materiał przygotowany przez redaktora naczelnego poznajemy blogerkę, która biorąc się za lustrowanie "Hobbita" oraz jego twórcy i reżysera filmu stwierdziła, że: J. R. R. Tolkiena należy oskarżyć o faszyzm, Petera Jacksona o totalitaryzm, a Bilba nazwać Żydem Śródziemia, którego nie chce się mieć u swego boku w trudach walki. I co by na to powiedzieć? Niby nie wypada dyskutować o czyichś wierzeniach, poglądach i gustach, jednakże czasami niektórzy plotą takie bzdury, że ciężko nie krzyczeć. 

Podczas oświecania nas w kwestii nowości książkowych, komiksowych i kinowych, Jerzy Rzymowski opowiada również o reklamie czekolady, w której zagrała Audrey Hepbum. Niby nic w tym nadzwyczajnego, w końcu aktorzy bardzo często występują w pokazach promocyjnych. Tym razem jednak szkopuł tkwi w tym, że aktorka nie żyje od dwóch dekad, a reklama została nakręcona w teraźniejszych czasach. Jak to możliwe? Oczywiście wszystko zawdzięczamy technologii. A skoro mogła ona zostać wykorzystana do reklamy produktu spożywczego, czemu nie sprawdzić jej przy tworzeniu ekranizacji? Wyobraźcie to sobie!

niedziela, 12 maja 2013

"Nowa Fantastyka - 366" (03/2013)

Marcowy numer "Nowej Fantastyki" był długo oczekiwanym egzemplarzem, przynajmniej przeze mnie. "Nowa Fantastyka - 366" uosabia sobą różnorodność gatunku, do którego nawiązuje oraz zróżnicowanie osób, które ją czytają. Tego od pewnego czasu brakowało zestawom artykułów umieszczanych w miesięczniku. 

Pierwsza strona, zaraz po otwarciu gazety, nie obiecuje nam tak perfekcyjnego zbioru materiałów. Jakub Winiarski, który zazwyczaj ma coś ciekawego do przekazania, tym razem wykazuje się nieznaczną zapowiedzią osiągnięcia swoich współpracowników. "Śniąc o potędze" - Agnieszki Haskiej i Jerzego Stachowicza na pewno zasługuje na polecenie, lecz można było to zrobić inaczej niż poprzez słowa redaktora naczelnego.

Tak więc tym razem rolę zapowiadającego przejął Jerzy Rzymowski, na następnej stronie. W swojej małej rubryce redaktor jednocześnie omawia przemianę Batmana, która miała w nim miejsce na przełomie lat, zaprasza do czytania przygotowanych materiałów oraz uświadamia nam czekające nas nowości książkowe oraz kinowe.

wtorek, 12 lutego 2013

"Nowa Fantastyka - 365" (02/2013)

Od trzydziestych urodzin "Nowej Fantastyki" minęły już trzy miesiące, co jednak nie przeszkadza jej redaktorom na kolejne podsumowania ostatnich trzech dekad gatunku.

Redaktor naczelny Jakub Winiarski opowiada o czasie, który obecnie trwa dla fantastyki. Informuje nas, jakie zjawiska się z tym wiążą wśród ludzi oraz po raz kolejny wspomina "Hobbita". Ma ku temu powód, gdyż niemalże każdy żyje dziełem J. R. R. Tolkiena wznowionym przez projekt Petera Jacksona, a pewien magazyn nawet zasugerował tezę iż Polacy są hobbitami Europy. Interesująca może być interpretacja tych słów, gdyż może z nich wynikać, że nasz naród jest cichy i niewidoczny pośród innych, ale zdolny do wielkich czynów lub tylko to pierwsze. Ciekawskich należy odesłać do magazynu "W Sieci", gdzie znajdą cały materiał wraz z kontekstem, z przyczyny którego zostały użyte te słowa.

czwartek, 10 stycznia 2013

"Nowa Fantastyka - 364" (01/2013)

Dwudziestego piątego grudnia dwa tysiące dwunastego roku na ekranach kin pojawił się "Hobbit: Niezwykła podróż" - Petera Jacksona. Film, podobnie jak wcześniejsza ekranizacja "Władcy Pierścieni", podbija miliony serc, nie tylko fanów fantastyki. Nic więc w tym dziwnego, że plakat promujący dzieło zdobi okładkę pierwszego numeru "Nowej Fantastyki" w tym roku, oraz że duża cześć tego wydania miesięcznika jest poświęcona właśnie Hobbitowi i jego filmowemu twórcy. 

Jakub Winiarski, tym razem na czerwonym tle, przesyła czytelnikom życzenia oraz nadzieje na ten nowy rok. Redaktor naczelny gazety dzieli się również swoją radą z osobami, które w jakiś sposób zawiodły się na najnowszej ekranizacji Petera Jacksona.

niedziela, 30 grudnia 2012

"Nowa Fantastyka - 362" (11/2012)

Jubileusz trwa. Wraz z listopadowym numerem "Nowej Fantastyki" kontynuujemy świętowanie trzydziestych urodzin miesięcznika oraz wspominamy, czy też poznajemy, dzieje fantastyki przez te minione kilka lat istnienia jednego z jej przedstawicieli.

Na początek kilka krótkich zdań od Jakuba Winiarskiego, redaktora naczelnego "NF". W nich o człowieku, jednak nie teraźniejszym, rozwiniętym, ale o tym mieszkającym jeszcze w jaskini, i zagadka. Pytanie z trzema możliwymi odpowiedziami, może nie ma nagrody materialnej za udzielenie prawidłowej, ale jestem ciekawa czy uda się wam odgadnąć. Mnie się udało, jednak był to bardziej szczęśliwy traw, niż wiedza.

wtorek, 20 listopada 2012

"Nowa Fantastyka - 361" (10/2012)

Na pierwszy rzut oka z zewnątrz okazyjny, świętujący trzydziestolecie istnienia gazety, numer "Nowej Fantastyki" nie wyróżnia się spośród pozostałych. Jednak jedynie z zewnątrz, bo prawdziwy szkopuł tkwi w środku. 

Ale na początek, w ogóle nie jubileuszowy, krótki materiał redaktora naczelnego Jakuba Winiarskiego o wszechświatach. Trochę to dla mnie nie zrozumiałe, że to właśnie on nie ma nic do powiedzenia z tej okazji, jednakowoż kto zrozumie autorów publikujących na łamach tak sporej pozycji? Chyba tylko oni sami. Niniejszym krótkie przemyślenia nawiązujące do science fantasy oraz ograniczeń ludzkiego pojmowania, nic nie wnoszą do lektury całej gazety, i szczerze powiedziawszy, nie ma tym razem nad czym się zastanawiać oraz zgadzać się, czy też nie z zdaniem publicysty.

niedziela, 30 września 2012

"Nowa Fantastyka - 360" (09/2012)

Jestem już na bieżąco z pisaniem o "Nowej Fantastyce", jeżeli można tak powiedzieć pod koniec września.Zaległości były dość spore, ale na szczęście udało się je szybko nadrobić. W taki sposób przechodzimy do wrześniowego numeru, jeszcze aktualnego, którego atmosferę przy czytaniu odebrałam jako tętniącą życiem i bardzo radosną. Moje odczucia tłumaczą dwa powody. Pierwszym są trzydzieste urodziny opisywanego przeze mnie miesięcznika, mające miejsce już w październiku. Drugim to, że zakończyły się wakacje, co dla niektórych oznacza ciężką prace, jednak też więcej premier i książek do czytania - jedną z najbardziej oczekiwanych jest "Nowe imperium, Szmaragdowy sztorm" - Michaela J. Sulliwana, której okładka zdobi ten numer "NF". 

Na początek Jakub Winiarski swoją wypowiedzią przybliża nam rzeczywistość - zdarzenia z premiery Batmana, na której zginęło i zostało zranionych tak dużo osób, reszta artykułów i felietonów jest raczej w radosnym tonie. Redaktor naczelny uważa, że te wydarzenia to dobry powód do przypomnienia łatwych schematów historii, czyli dobro zawsze dominuje, zło dostaje bęcki, może warto więc do niego powrócić, zamiast prosić twórców o coraz to bardziej wymyślne fabuły i smutne zakończenia?

czwartek, 27 września 2012

"Nowa Fantastyka - 359" (08/2012)

Dziwnie jest znowu zobaczyć Harry'ego Pottera, szczególnie na okładce takiego miesięcznika jakim jest "Nowa Fantastyka". Nie mam uprzedzeń do młodego czarodzieja gdyż wiele mu zawdzięczam, między innymi zamiłowanie do fantastyki i książek, ale mimo to uważam, że sierpniowa okładka numeru jest osobliwa. Oczywiście ma ona swoje uzasadnienie, o którym przeczytamy już na wstępie. Otóż, redaktorzy "NF" przetestowali "Pottermore", sieciową grę dla fanów powieści i ekranizacji o świecie magii.

Na początek jednak o czymś innym, równie ważnym. Krótka wypowiedź Jakuba Winiarskiego dotycząca cenzury "Gry o tron". Redaktor naczelny magazynu nie może uwierzyć w to, że twórcy serialu nieumyślnie wygadali się o wykorzystaniu głowy byłego prezydenta, której replikę można zobaczyć w ostatnich scenach. Widnieje ona tam jako oddzielona od reszty ciała, nadziana na włócznię, tak więc znalazły się osoby, które zgłosiły temu sprzeciw. Oczywiście gdyby nie wzmianka w materiale dołączonym do DVD i Blu-ray nikt by nawet nie zwrócił na to uwagi.

piątek, 31 sierpnia 2012

"Nowa Fantastyka - 358" (07/2012)

Jeżeli chodzi o "Nową Fantastykę", to nadrabianie zaległości z jej omawiania/recenzowania przeze mnie trwa dalej. Tym razem cofamy się do lipca - znowu początek wakacji, szkoda tylko, że rzeczywistość kreuje się "troszeczkę" inaczej. W lipcowym numerze "NF" dominują postaci z komiksów przeniesione na duże ekrany, jednak adwersarze facetów lub kobiet w obcisłych zwierzęcych kostiumach również nie pozostaną zawiedzeni. 

Na początek warte przeczytania są krótkie wspomnienia z minionych dni Jakuba Winiarskiego. Ich autor chciał uciec na jakiś czas od fantastyki, pożyć samą rzeczywistością, jednak jak szybko się przekonał, nie jest to takie proste jak się może wydawać. Główny problem tkwi w tym, że mężczyzna na czas swojego wyzwania wyjechał akurat do Berlina. Co mu się tam przydarzyło? Musicie sprawdzić sami - warto.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

"Nowa Fantastyka - 357" (06/2012)

Teraz przeniesiemy się troszkę w przeszłość, gdyż ostatnio miałam takie usypisko książek, że na recenzję "Nowej Fantastyki" niestety nie znalazłam czasu - trochę wstyd się przyznać, ale przynajmniej mam na to odwagę. Tak, więc wracamy do czerwca, zbliżających się wakacji, które tak naprawdę już przemijają, i tamtejszego numeru. 

Zacznę morze od krótkiego materiału Jerzego Rzymowskiego, albowiem już na wstępie mnie zaintrygował. Krótka wypowiedź tego Pana nosi tytuł "Niecierpliwy mózg" i opowiada o objawach, które pewnie i niektórzy z was zauważyli podczas np. czytania książek, czy przeglądania Internetu. Polegają one na tym, że nasza dociekliwość - szczególnie przy czytaniu ciekawych dla nas rzeczy - wzmaga się powodując, że nasz mózg omija nudne szczegóły, często bardzo ważne. Ta wnikliwość może być z czasem uporczywa i powodować, że stajemy się wygodni - nie potrafimy odnaleźć prostych rzeczy w innych źródłach, niż te najłatwiejsze, jak przykładowo wcześniej wspomniany nieszczęsny Internet. Zauważyliście coś podobnego u siebie? Ja owszem, tak! 

czwartek, 21 czerwca 2012

"Nowa Fantastyka - 356" (05/2012)

Mam nadzieję, że pisana dzisiaj przeze mnie recenzja "Nowej Fantastyki" nie jest jedną z ostatnich, jakie będę miała okazję wyskrobać. Dlaczego miałaby być? - pewnie chcecie zapytać. Otóż okazuje się, że mimo złotego wieku tego gatunku: mnóstwa eksportowanych książek, tworzonych ekranizacji, gier, czasopisma publikujące wszelakie materiały o nim, mają problemy z odnalezieniem. Powodem braku popytu na takie źródła informacji jest sama moda na fantastykę. Kilkanaście lat temu nie była ona tak rozchwytywana, więc "Nowa Fantastyka" była bardzo przydatna, teraz już tak nie jest. Okazuje się, że nawet w codziennej gazecie można przeczytać o nowościach kinowych, które oczywiście dotyczą  fantastyki. Po co więc kupować tematyczny miesięcznik, jeżeli te same wieści można uzyskać w zwykłym tanim dzienniku? 

Według Jerzego Rzymowskiego drugim problemem nie jest zwiększająca się populacja rozrywki, tylko trafienie w gust czytelnika. Rozrastający się rynek powoduje, że stworzył się pewien podział fanów, na tych nowych i starych. Oczywiście nowi to ci, należący do młodszego pokolenia, którzy wychowali się na: "Harrym Potterze", "Eragonie" czy "Zmierzchu". Starsi to ci, którzy kochali fantastykę jeszcze nie tak bardzo rozbudowaną, dziewiczą. Oni uwielbiają powieści typu: "Conan", "Hobbit", "Władca Pierścieni". Dla obu grup są tworzone książki, ale mając ograniczone miejsce przy pisaniu gazety, trzeba zdecydować o czym się napisze. Pod żadnym pozorem nie można zapominać o osobach, które czytały gazetę kilka lat temu, dalej ją czytają i życzą sobie, aby utrzymywała dawny rezonans. Przyciągnąć zainteresowanie młodszych, również jest konieczne, szczególnie, że jest ich więcej. Oczywiście wszystkim się całkowicie nie dogodzi, ale można próbować.

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

"Nowa Fantastyka - 355" (04/2012)

To już kolejny miesiąc i kolejny numer ”Nowej Fantastyki”. Niesamowite jest to, że niedawno świętowaliśmy nadejście nowego roku, nieprawdaż? Nie wiem jak wy, ale ja mam wrażenie, że było to ok. dwóch tygodni temu. Aż trudno zauważyć mijający czas w tym codziennym zgiełku i natłoku spraw. No, ale przynajmniej w kwietniu nie braknie dla wielbicieli fantasty (w tym i mnie) tytułów, dzięki którym będą mogli uciec rzeczywistości. 

Twórcy kwietniowego numeru ”Nowej Fantastyki” przygotowali dla nas  m.in. ”Niebezpieczne zabawy z Lokim”, ”Fani na ratunek serialom”, "Wawrzyniec Podrzucki o życiu pozaziemskim”, Michael J. Sullivan "Rady dla piszących" odc.5 oraz wywiad z Terrym Prathettem, który został dodany przeze mnie do tej recenzji, oczywiście za zgodą wydawcy.

wtorek, 6 marca 2012

"Nowa Fantastyka - 354" (03-2012)

Na kartach kalendarzy oraz za oknami mamy już marzec. Z przypływem kolejnego miesiąca w kioskach i księgarniach pojawił się najświeższy numer "Nowej Fantastyki", patronujący film twórcy bajki "Gdzie jest Nemo?". Ekranizacja Andrewa Stantona "John Carter" na pewno budzi ekscytację, jednak zanim dojdziemy do ciekawego artykułu redaktora "Newsweek Polska", czeka na nas kilka bardziej przyziemnych spraw. 

Najświeższy numer miesięcznika otwiera jednostronicowa wypowiedź polskiego pisarza Jakuba Ćwieka. Autor cyklu "Kłamca" wypowiada się na temat ACTA - sprawy, która nieco ucichła, ale wcale nie stała się zamkniętą, szczególne dla użytkowników Internetu. Wypowiedzi pisarza na ten temat można było już wcześniej przeczytać w Internecie, jednak tym razem twórca postanowił rozszerzyć swój punkt widzenia, rozłożyć go na inne czynniki i przybliżyć kilka już zaistniałych sytuacji, które na przykład miały miejsce w świecie producentów, pisarzy, czy reżyserów. Osoby zainteresowane aferą, która wynikła z powodu ACTA, a na pewno jest ich nie mało, powinno zainteresować zdanie twórcy polskiej fantastyki.

wtorek, 7 lutego 2012

"Nowa Fantastyka - 353" (02/2012)

Dla każdego wielbiciela książek, nowy miesiąc to okazja na zaopatrzenie się w nowe książki. Wielbiciele fantastyki mają o tyle łatwiej, że specjalnie dla nich powstał miesięcznik, który nie tylko ułatwia im wybór najlepszych dla nich powieści, ale również ukazuje świeże nowinki ze świata twórców fantasy, a jego redaktorzy często też rozmawiają z wieloma z nich. Ta recenzja dotyczy drugiego numeru, bieżącego roku. 

W pierwszym artykule najnowszej odsłony "Nowej Fantastyki" możemy przeczytać o licznych, ale i tak nie dorównującym liczbie produkcji innych gatunków filmów, które powstały w przeciągu ostatnich kilku lat. Autor artykułu, nie ukrywa, że w tym małym gronie i tak brakuje świeżych pomysłów, które zadziwiłyby oglądającego i wzbudziły w nim godny podziwu zachwyt. Filmy, które są wspominane w tekście, odniosły wielki sukces. Większość z nich obdarowano Oscarami, co oczywiście nie znaczy, że musimy znać wszystkie z nich. Pewnie każdy wśród tej licznej rodzinki znajdzie ekranizację o której jeszcze nie słyszał, i która zapewne będzie godna poświęcenia jego wolnego czasu. Ja ze swojej strony polecam artykuł, bo wymienione w nim filmy, to często piękne, pełne przygód baśnie, przypominające czasy z dzieciństwa.