Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Insignis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Insignis. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 marca 2018

"Unf*ck yourself. Napraw się!" - Gary John Bishop

"Unf*ck yourself. Napraw się!", to książka Gary'ego Johna Bishopa, człowieka zajmującego się coachingiem. Procesem rozwoju, poprzez metody związane z psychologią, realizowaniem procesu decyzyjnego do zaspokajania potrzeb, które pomagają pojedynczym osobom lub organizacjom w przyspieszeniu tempa rozwoju i polepszeniu efektów działania, osiągnięcia celu.

Gary John Bishop -  urodził się i spędził dzieciństwo w Glasgow w Szkocji. W 1997 roku przeprowadził się do Stanów Zjednoczonych, gdzie wkroczył na drogę rozwoju osobistego i zajmował się przede wszystkim ontologią i fenomenologią. Po wielu latach zdobywania kwalifikacji i praktyki został starszym dyrektorem programowym w firmie będącej światowym liderem na rynku rozwoju osobistego. Gary John Bishop prowadził programy dla tysięcy osób na całym świecie. Pod wpływem tych doświadczeń oraz filozofii Martina Heideggera, Hansa Georga Gadamera i Edmunda Husserla, Gary John Bishop stworzył własną odmianę „filozofii miejskiej”. Przez całą karierę zawodową pomaga ludziom wprowadzać realne zmiany w życiu, co niezmiennie przynosi mu satysfakcję. Metody Gary’ego Johna Bishopa są łatwe do zastosowania, a jego bezpośrednie podejście i zerowa tolerancja dla ściemy przyciągają coraz więcej osób. Mieszka na Florydzie z żoną i trzema synami.


W twojej głowie toczy się nieprzerwany monolog wewnętrzny – jakiś cichy, krytyczny głos wciąż powtarza ci, że jesteś zbyt leniwy, za głupi lub za słaby. Nawet nie zauważasz, jak mocno wierzysz w jego słowa i ile energii z ciebie wysysa, kiedy przez cały dzień usiłujesz zapanować nad stresem i napięciem. Starasz się normalnie żyć, tylko od czasu do czasu myślisz z rezygnacją, że skoro nie potrafisz ruszyć czterech liter i wyrwać się z tego cholernego kołowrotka, to być może nigdy nie osiągniesz w życiu tego, czego pragniesz, a szczęście, za którym tęsknisz, wymarzona praca, związek czy choćby waga ciała, pozostaną tuż poza twoim zasięgiem.

Moją książkę dedykuję tym, którzy doświadczają takiego destruktywnego monologu i brodzą w strumieniu wątpliwości i manipulacji zatruwających codzienne życie. Potraktuj ją jako werbalny policzek od wszechświata, który ma sprawić, byś w końcu się ocknął, docenił swój prawdziwy potencjał, przestał sobie dowalać i totalnie wkręcił się we własne życie.

sobota, 4 listopada 2017

"Młody świat: Młody świat" - Chris Weitz

"Młody świat: Młody świat" to debiutancka, pełnokrwista postapokaliptyczna książka Chrisa Weitza, budząca niemałe skrajności. Niejednokrotnie wzbudzająca salwę śmiechu, smutek, a nawet wzruszenie. Bezpretensjonalnie najlepsza debiutancka powieść obecnego roku. Żart. Ta książka to kompletna porażka.

Chris Weitz - producent, reżyser, scenarzysta i aktor, znany ze ścisłej współpracy z bratem, Paulem Weitzem. Urodził się w rodzinie o długich i bogatych tradycjach filmowych. Jego matka i babcia były aktorkami, z kolei dziadek i wuj trudnili się produkcją filmową. Rodzina ojca nie była związana z filmowym show-biznesem – tato był pisarzem i projektantem mody. Jego kariera jest nierozerwalnie związana z postacią brata. Debiutował jako autor scenariusza do głośnego, animowanego filmu „Mrówka Z”, który napisał wspólnie z bratem i z Toddem Alcottem.  Do najsłynniejszych, wspólnych realizacji braci Weitzów należą komedie "American Pie” w reżyserii Paula, seriale: "Fantasy Island”, "Luz we dwóch” i 'Cracking Up”, scenariusz do komedii sci-fi "Gruby i chudszy 2: Rodzina Klumpów” z Eddiem Murphym, zaś przede wszystkim głośna komedia romantyczna "Był sobie chłopiec” z Hugh Grantem. Wyreżyserowany przez obu braci film został wyróżniony przede wszystkim za dobry scenariusz, napisany przez nich wspólnie z Peterem Hedgesem, zgarniając nominacje do wielu znaczących nagród, z nominacją do Oskara, BAFTA i Writers Guild of America Award na czele.

Witaj w Nowym Jorku – mieście rządzonym przez nastolatków.

Tajemnicza epidemia zmiotła z powierzchni Ziemi dorosłych i dzieci, oszczędzając jedynie nastolatków. By przetrwać w chylącym się ku upadkowi świecie, młodzi łączą się w plemiona. Jefferson, mimowolny przywódca grupy zamieszkującej okolice Placu Waszyngtona, oraz Donna – obiekt jego skrywanej miłości – każdego dnia stawiają czoła niebezpieczeństwom postapokaliptycznego chaosu, świadomi, że ich dni są policzone.

Gdy jeden ze współplemieńców wpada na trop lekarstwa, które pozwoli im się wymknąć nieuchronnej śmierci, pięcioro nastolatków wyrusza na ryzykowną ekspedycję. W drodze do celu będą musieli pokonać terytoria opanowane przez gangi, fanatyków i bojówki; ich wędrówkę będą znaczyły wymiany ognia, ucieczki, cierpienie i śmierć. Czy młodym bohaterom uda się ocalić wymierającą populację? Jakie mroczne zakamarki ludzkiej psychiki odkryją podczas tej ryzykownej eskapady?

wtorek, 11 kwietnia 2017

"Kwerkle: Zwierzęta" - Thomas Pavitte

"Kwerkle: Zwierzęta" – zupełnie inna kolorowanka. Odkryj cuda królestwa zwierząt w tej oryginalnej kolorowance Thomasa Pavitte’a, twórcy bestsellerowej serii "1000x połącz kropki". Rysunki, na których początkowo nie widać nic poza gąszczem okręgów, kryją w sobie tajemnice czekające na rozwikłanie.

Thomas Pavitte - grafik i artysta eksperymentalny, który często posługuje się skomplikowanymi technikami, by tworzyć dzieła o wysokim stopniu złożoności. Łamigłówki "1000x połącz kropki" jego autorstwa bawią ludzi na całym świecie. W 2011 roku ustanowił nieoficjalny rekord, tworząc najbardziej skomplikowany na świecie rysunek z połączonych kropek, przedstawiając Monę Lisę w postaci 6239 ponumerowanych punktów. Opracowanie obrazu zajęło mu kilka tygodni, a samo łączenie kropek trwało dziewięć godzin. Więcej prac artysty można znaleźć na jego stronie, gdzie można też zakupić limitowane edycje wydruków jego dzieł.

Książka zawiera dwadzieścia pięknych portretów zwierząt i zapewni wiele godzin twórczej zabawy starszym i młodszym. Wybierz pięć kolorów albo odcieni i podziwiaj, jak twoje oryginalne dzieło sztuki nabiera życia. W nagrodę uzyskasz niesamowity obraz, który możesz nawet powiesić na ścianie.

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

"Assassin’s Creed: Bractwo" - Oliver Bowden

W "Assassin’s Creed: Bractwo" trup ściele się gęsto, a akcja pędzi na złamanie karku, ale publikacja nie zawdzięcza tego swojemu autorowi, tylko grze, na podstawie której została napisana.

Anton Gill. Mężczyzna jest cenionym pisarzem i historykiem charakteryzującym się znajomością renesansu. Uważa się za zapalonego gracza oraz szczęśliwca, któremu dano okazję do rozszerzenia postaci uniwersum "Assassin’s Creed" w swoich książkach, a przynajmniej takich informacji udzielił w wywiadzie dla Ubiworkshop. 

W krypcie pod Kaplicą Sykstyńską, Ezio Auditore da Firenze pokonuje Rodrigo Borgię, znanego również jako papież Aleksander VI. Będąc pewnym, że ten dogorewa swojego nędznego żywota, pozostawia go na pewną śmierć. Szczęśliwym dla zwyrodnialca zbiegiem okoliczności, jego wróg myli się w osądzie. Mężczyźnie udaje się czmychnąć z objęć śmierci i opuścić mniemane miejsce pochówku. Jego powrót nie będzie jednak jedynym problemem asasynów.

Italii zagraża również Cesare, syn Rodriga. Wróg, wraz ze swoją siostrą Lukrecją, szykuje potężną armię, Ma nadzieję, że dzięki niej uda mu się zawładnąć nad państwem.

wtorek, 12 czerwca 2012

"Assassin's Creed: Renesans" - Oliver Bowden

Niektóre książki się kocha, a ich autorów szanuje i podziwia. Są jednak też te, których się nienawidzi, a twórców wręcz nie rozumie. Bo czym w zasadzie kierował się Oliver Bowden pisząc: "Assassin's Creed: Renesans"? Chyba jedynie nadzieją na obrzydliwie wielki zysk, którym może poszczycić się gra. 

O "Assassin's Creed" usłyszeliśmy pierwszy raz w dwa tysiące ósmym roku, kiedy wydawca Ubisoft potwierdził ukończenie prac nad tą grą akcji. Tak więc osiemnastego kwietnia do rąk polskich fanów takich pozycji, trafiła nowa. Był to zupełny fenomen, gdyż tytuł dawał grającemu o wiele więcej możliwości niż inne przed nim, a do tego cieszył wspaniałą grafiką. Pozycja szybko zdobyła uznanie kupujących, więc napisanie do niej książki, która byłaby solucją, a jednocześnie kwintesencją dla fanów, okazała się doskonałym pomysłem. W czasie lektury czytelnicy szybko dowiadują się, że ma się ona nijako do pomysłodawcy. Ten tytuł do obraza dla twórców sztuki, jaką jest pisanie dobrych książek, bo z książkami ma on bardzo niewiele wspólnego.  

Pochodzący z szlacheckiej rodziny Ezio nie ma wielu kłopotów na głowie. Czasami trafi mu się zaplanowanie, a następnie zrealizowanie, jakiejś bójki przeciwko wrogiemu mu rodowi lub innym nieszczęśnikom. Kiedy znowu nie planuje i nie rywalizuje, młodzieniec wykorzystuje swoją niezwykłą zręczność aby biegać, skakać i wykonywać inne akrobacje na dachach renesansowych włoskich budowli . Jedyną solą w oku szlachcica jest dziedzictwo, które chce mu zostawić ojciec. Przy takiej żywotności, chęci do przygód, Ezio nie wyobraża sobie siebie w roli bankiera, a jednocześnie opiekuna rodzinnego dobytku. 

Małostkowe problemy przyszłego Assassina mijają bardzo szybko i zamieniają się w większe kłopoty, pełne bólu i cierpienia, kiedy jego ojciec wpada w tarapaty. Na własnych oczach Ezio przekonuje się do czego mogą być skłonni ludzie zaślepieni chciwością. Moment, kiedy na szubienicy zginął jego ojciec wraz z jego dwoma braćmi, był ostatnim, który szlachcic zapamiętał z swojego dawnego życia. Przystępując do tajemniczych Assassin'ów, Ezio ma tylko jeden cel: dokonać zemsty.

sobota, 31 grudnia 2011

"Uniwersum Metro 2033: Piter" - Szymun Wroczek

Jestem odmieńcem! W momencie, kiedy wszyscy skakali pod sufit z radości i zachwytu na wieści o "Uniwersum Metro 2033" - nowej książce odbywającej się w świecie "Metro 2033", "Metro 2034", ja podeszłam do tego obojętnie. Ba, nawet wcześniej nie znałam żadnego z dwóch  wymienionych tytułów. Ale cóż, rozgłos robi swoje. Po przeczytaniu kilku recenzji, gdzie wszyscy, jak najbardziej, polecali zakupienie pozycji, skusiłam się. I co z tego wszystkiego wynikło? Otóż, padłam ofiarą zachwalania pozycji, która w zasadzie wcale na to nie zasługuje, a przynajmniej w moich oczach, bo lektura "Petera" okazała się zmarnowanym czasem. Z książki nie wyciągnęłam niemalże nic.

Dmitrij Głuchowski jest czymś w rodzaju mistrza, który stworzył bestsellerowe "Metro 2033" i "Metro 2034", a Szymun Wroczek to uczeń, który próbuje przerosnąć nauczyciela. Czy mu się to udało? Cóż, trudno to określić, zdania na ten temat są różne. Niektórzy uważają, że nie, inni znowu, że jak najbardziej, a znowu ci skromniejsi przystają na tym, że Wroczkowi udało się utrzymać klimat i stopień wcześniej stworzony pierwowzorów przez pomysłodawcę. Najciekawsze z tego wszystkiego jest to, że Dmitrij Głuchowski zaakceptował książkę, która została napisana przez jego fana. Tysiące ludzi na na całym świecie pisze na różnych portalach swoje fan arty, ale tylko jeden z nich został zaakceptowany przez pisarza. Był nim właśnie "Piter" - którego historia odbywa się w Sankt Petersburskim metrze.  

My już dawno umarliśmy. Na ziemi pozostali jedynie nieliczni, którzy ku swojemu szczęściu lub nieszczęściu, przeżyli. Ziemia, skażona po wybuchu bomby atomowej, nie jest zdatna do życia. Ofiarami nieszczęsnego dnia, kiedy życie na powierzchni przestało istnieć, nie padli tylko ludzie, ale również zwierzęta. Zmutowane, niektóre obdarzone nieprzeciętną inteligencją tułają się po nawierzchni oraz wnętrzach tuneli metra, które zdrobniale przez mieszkańców jest zwane Piter. Iwan Mierkułow jest jednym z nich. Zadaniem mężczyzny jest dostarczanie do podziemia, wszystkiego, co ostało się na powierzchni i co może przydać się do codziennego życia. Ktoś, kto jest na stanowisku diggera, czyli Iwana, nie ma łatwego życia, szczególnie, kiedy nie jest się już w świetlistych latach swojego życia. Wszystko wkrótce ma się jednak zmienić. Iwan planuje ślub ze swoją ukochaną Tanią, do którego w istocie nie dochodzi. Kradzież agregata - ustrojstwa podtrzymującego życie wszystkich - niszczy wszystko. W metrze wybuchają wzajemne oskarżenia, plotki, co w końcu prowadzi do wojny między stacjami. Iwan, nie do końca z własnej woli, bierze udział w tej wojnie, która zmieni wszystko, na zawsze.