Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 stycznia 2013

"Rekonstrukcja" - Krzysztof Bielecki

"Rekonstrukcja" - Krzysztofa Bieleckiego to jedno z tych dzieł pisanych, które w przypadku dyskutujących o nim czytelników, może budować wiele kontrowersji. Dlaczego? Otóż dlatego, że jego autor miał zamiar, aby każdy postrzegał znaczenie fabuły inaczej, często przywiązując uwagę do faktów dla innych zupełnie nieistotnych. Czy udało mu się osiągnąć zamierzony cel? 

Krzysztof Bielecki to polski autor, który dotychczas wydał pięć książek. Oprócz pozycji przedstawionej w tej recenzji, w księgarniach można jeszcze natknąć się na: "Kod czyli rzeczy które zauważasz w mieście gdy wpatrujesz się w nie odpowiednio długo", "Miasto to gra", "Raz na kilkaset lat", "Defekt pamięci" i napisany wraz z Tomaszem Bieleckim oraz Ryszardem Skowrońskim "Spinning uniwersalny". Z nich wszystkich, jak dotychczas największą popularnością cieszył się "Defekt pamięci". 

Siedem różnych opowiadań. Nieoddziałujących na siebie historii. Dotyczących kilku, zupełnie obcych sobie ludzi. Zdarzenia, które spotkały tych bohaterów odmieniły ich życie na zawsze. Niektórzy zaczeli spostrzegać rzeczy, na które narmalnie nie zwracali uwagi. Inni, nieświadomi tego co ich czeka zmienili wszystko wokół siebie. Po tym co ich spotkało, żadne nie będzie potrafiło spostrzegać świata jak dawniej.

niedziela, 25 marca 2012

"Defekt pamięci" - Krzysztof Bielecki

Polscy pisarze nie mają łatwo. Książki twórców naszego kraju nie sprzedają się tak szybko jak te, które przebywają długą drogę zza granicy, aby w końcu po przetłumaczeniu trafić na półki naszych księgarni. Czemu tak jest, że swoim gardzimy, a cudze cenimy? Nikt chyba nie zna racjonalnej odpowiedzi na to pytanie, a szkoda, bo po książki polskich autorów coraz rzadziej sięgamy. 

"Defekt pamięci", wraz z swoim twórcą Krzysztofem Bieleckim, również przeszedł długą drogę. Szlak, którym kroczy książka jest nadal trudny, bo przez przeszkody, które się na nim pojawiają autor musi przejść sam. Bez wielkich funduszy, bez pomocy wpływowych ludzi, bez wielkiego wydawnictwa. Ale przecież tak zaczynają Ci wielcy, nieprawdaż? W tej recenzji będę starała się przybliżyć czytającym moje recenzje osobom "Defekt pamięci" z nadzieją, że być może do książki przekonam przynajmniej parę z nich.

Ludzi piszących na świecie są setki tysięcy. Niektórzy marzą o zostaniu sławnymi mistrzami pióra, setkach czytelników i milionach zarobionych pieniędzy, a inni z czasem rezygnują. Pozostawiając marzenia w oddali skupiają się na czymś innym. Co się jednak dzieje w momencie, kiedy nie możesz przestać pisać, nie zależnie od tego, czy jesteś dobry, czy kiepski lub czy to kochasz, czy nienawidzisz? Wtedy czytający cię ludzie, zarobione pieniądze, napisane strony, to tylko cyfry. Bo wiesz, że jeżeli spod twoich rąk jutro nie powstanie nowy tekst, następny dzień może już nie nadejść.
Kool Autobee ma właśnie problem tego typu. Mężczyzna podejrzewa, że straszne w skutkach wypadki, które w ostatnich chwilach nawiedziły świat, to jego wina. Od momentu kiedy to pojął, musi godzić swoje codzienne życie z powstrzymywaniem świata od zagłady, właśnie poprzez pisanie. Jednak ustalone przez niego intrygi powoli biorą górę nad jego życiem i starają się nim całym zawładnąć.